EUFOR na Czarnym Lądzie
Kategoria: misje

Prawie rok żołnierze Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Republice Czadu pełnili misję w ramach operacji Unii Europejskiej w Czadzie i Republice Środkowoafrykańskiej. W rejonie odpowiedzialności polskich żołnierzy funkcjonowało sześć obozów dla uchodźców z sudańskiego Darfuru z szacunkową liczbą około 120 tys. ludzi. Od grudnia 2008 roku rozpoczęto aktywną działalność polskich grup bojowych z włączeniem działań rozpoznania powietrznego z jednoczesnym wysadzaniem desantu naziemnego.

Intensywną działalnością operacyjną przeciwstawiono się aktywności grup rebelianckich działających w sprzyjającej porze suchej. W strefie odpowiedzialności tj. rozległym regionie Wadi Fira Polacy realizowali również liczne akcje humanitarne i akcje pomocowe na rzecz lokalnej społeczności czadyjskiej. Polscy żołnierze pełniąc misję przynieśli bezpieczeństwo i stabilizację mieszkańcom Czadu i sudańskim uchodźcom.

Liczne desanty śmigłowcowe podczas misji w Czadzie zintensyfikowały obecność polskich żołnierzy w najbardziej newralgicznych punktach rejonu odpowiedzialności. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Świętoszowscy żołnierze z kompanii manewrowej na zbiórce przed afrykańskim patrolem. Misja w Czadzie była dla nich doskonałym przygotowaniem do kolejnych zadań misyjnych. Po roku byli już w Afganistanie gdzie podczas VIII zmiany PKW uczestniczyło ponad 1300 żołnierzy z 10BKPanc. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Rosomaki doskonale sprawdziły się na afrykańskiej misji. Budziły respekt u potencjalnych przeciwników i podziw u sojuszników współpracujących z Polakami w ramach misji EUFOR w Czadzie. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Na czadyjskich patrolach polskich żołnierzy często spotykały różne niespodzianki. Tym razem na żołnierzy wleciała chmara przestraszonej silnikiem Rosomaków szarańczy. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Polska flaga na pewno dla czadyjczyków i sudańskich uchodźców z Darfuru jest symbolem bezpieczeństwa i przyjaźni. Podczas pobytu Polaków na czadyjskiej misji diametralnie poprawiło się bezpieczeństwo w rejonie odpowiedzialności polskich żołnierzy. Mieszkańcy tego regionu nabrali zaufania do żołnierzy z dalekiej Polski, bo wraz z nimi powróciły organizacje humanitarne i rozwiązanie podstawowych problemów bytowych. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Ogromny wkład w realizację zadań misyjnych w trakcie misji EUFOR mieli również żołnierze polskiej grupy lotniczej. Dzięki nim obie kompanie manewrowe uzyskały bardzo dużą mobilność w oddalonych rejonach strefy odpowiedzialności. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Działania aeromobilne były doskonałą odpowiedzią dowódcy II zmiany polskiego kontyngentu pułkownika Macieja Siudaka na wzrastające zagrożenie przy granicy z Darfurem. Wzrosło poczucie bezpieczeństwa w obozach uchodźców. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Kompanie manewrowe podczas licznych operacji bardzo dobrze współpracowały z załogami polskich śmigłowców. W trakcie działań śmigłowce były bezcennym wsparciem żołnierzy operujących na pustynnych obszarach Czadu. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Piloci Mi-17 z 25 Brygady Kawalerii Powietrznej pokazywali perfekcyjny stopień pilotażu w niełatwych afrykańskich warunkach klimatycznych. Bardzo ważną rolę odegrały również zespoły utrzymujące odpowiedni stan techniczny śmigłowców. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Żołnierz na posterunku obserwacyjnym w trakcie postoju polskiego patrolu jadącego z przedstawicielami organizacji humanitarnych do obozów uchodźców. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
W trakcie wizyt przedstawicieli organizacji humanitarnych w obozach żołnierze ubezpieczali rejon obozu. Niektóre obozy były położone tylko kilkaset metrów od sudańskiej granicy. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Sudańskie dzieci polubiły Polaków. Dziewczynki z obozu uchodźców Am Nabak pokazują elementarz szkolny polskiemu żołnierzowi. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Bardzo ważnym elementem polskiego kontyngentu był również komponent Żandarmerii Wojskowej. Doskonale wyszkoleni i zgrani żandarmi tworzyli jedną z kompanii manewrowych. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Część działań polskich żołnierzy to także pomoc humanitarna. Często z darami odwiedzaliśmy różne wiejskie szkoły gdzie dzieci uczyły się pod ogromnym drzewem z trzcinowym ogrodzeniem. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Sudański chłopczyk w obozie uchodźców Iridimi. Cześć dzieci nauczyła się wielu polskich słów od naszych żołnierzy. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Powrotom z patroli do bazy polskich żołnierzy często towarzyszyły oczekujące na prezenty czadyjskie dzieci. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Posterunek na wzgórzach przy najbardziej oddalonym od polskiej bazy w Iribie obozie Our Cassoni. Ten największy w strefie obóz wymagał dłuższych patroli, wiązał się z kilkudniowym zadaniem i spędzeniem kilku nocy na pustyni. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Kilkudniowe patrole przy obozach uchodźców pozwalały na wzmocnienie bezpieczeństwa. Nocą na wzgórzach organizowano posterunki obserwacyjne. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Czad ma bardzo dużo „zardzewiałej śmierci”, pozostałości po licznych konfliktach zbrojnych. Polscy saperzy prawie codziennie podczas misji niszczyli odnalezione materiały niebezpieczne. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Pod polskim dowództwem w ramach misji w Czadzie działał również pluton chorwackich żołnierzy. W pełni profesjonalni, doskonale wywiązywali się z postawionych im zadań. Fot. D. Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej