Intensywny dzień z życia pilotów śmigłowców
Kategoria: siły powietrzne

Skrzydło Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie nie bez powodu nazywane jest "Orlim gniazdem". To właśnie tutaj rodzą się przyszli piloci - nie tylko samolotów, ale również śmigłowców. Zapraszamy do krótkiego reportażu ze szolenia śmigłowcowego w 4.SLSz w Dęblinie.

Śmigłowiec Mi-2, który pomimo dość sporego wieku dalej jest koniem roboczym, intensywnie użytkowanym w procesie szkolenia. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
Mimo słabych warunków atmosferycznych i silnego wiatru piloci wykonują swoje zadania. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
Drugą maszyną wykorzystywaną do szkolenia jest śmigłowiec polskiej konstrukcji - SW-4 Puszczyk, który mimo niewielkich gabarytów dobrze sprawuje się w swojej roli. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
Na niebie jest na prawdę ciasno, ponieważ w ciągłym ruchu znajduje się kilka-kilkanaście maszyn. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
Piękna sylwetka niewielkiego SW-4. Jednostka wykorzystuje 24 śmigłowce tego typu. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
Znów zrobiło się ciasno, co było zresztą typowe tego pochmurnego dnia. Na Mi-2 latali również podchorążowie, którzy dolatywali brakujące godziny. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
"Czajnik", bo tak m.in. został ochrzczony popularny Mi-2 podchodzi do lądowania, podczas gdy w SW-4 następuje zmiana "warty". Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl
Puszczyk w efektownym zawisie, tuż przed obiektywem. Tutaj 6617, pozostałe SW-4 noszą numery od 6601 do 6624. Fot. Rafał Bożek/Lotnictwo.net.pl