Najważniejszy jest dialog
Kategoria: misje

O tym, że warto rozmawiać i słuchać wiedzą najlepiej żołnierze grupy Współpracy Cywilno – Wojskowej CIMIC (z ang. Civil Military Cooperation) z IX zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. 12 maja 2011 roku wraz z przedstawicielem grupy ds. zarządu i rozwoju dystryktu pojechali do miejscowości Espandi by spotkać się z tamtejszą ludnością. IX zmianę Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie tworzyli głównie żołnierze z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej „Czarnej Dywizji”.

Espandi to mała miejscowość położona niedaleko bazy Ghazni, w okolicach której notuje się od czasu do czasu wzmożoną aktywność grup rebeliantów. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
„Patrol Brief” to element niezbędny poprzedzający każdy patrol i wyjazd poza bazę. Ppor. Piotr Sromala instruuje swoich podwładnych o największych zagrożeniach na trasie przejazdu. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Czekając na przedstawicieli Afgańskich Sił Bezpieczeństwa w bazie Vulcan można na przykład poświęcić się ciekawej lekturze lub po prostu dowiedzieć się co słychać w kraju z przeterminowanej o kilka tygodni gazety. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Dzień wcześniej w okolicy Espandi przeprowadzona była operacja Cordone and Serach (otocz i przeszukaj) przez żołnierzy Polskich Sił Zadaniowych oraz afgańskich sił bezpieczeństwa, które dokonywały bezpośrednich przeszukiwań domostw. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
W patrolu wzięli udział nie tylko Polacy, ale także uzbrojeni po zęby afgańscy policjanci. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Po drodze do Espandi odnaleziono niebezpieczny przedmiot, którym musieli - „troskliwie” - zając się saperzy ze Zgrupowania Bojowego „Alfa”. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Podstawowym „wozem patrolowym” afgańskich policjantów są pick-upy Forda. Szybkie, ale słabo spisujące się w terenie i nie posiadające zabezpieczeń przed improwizowanymi ładunkami wybuchowymi IED. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Ponieważ wioska charakteryzuje się bardzo wąskimi uliczkami i dość gęsto postawionymi zabudowaniami dalszy patrol kontynuowany był pieszo. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Przed wejściem w głąb wioski bez wsparcia bezpośredniego wozów należało się dobrze zabezpieczyć pod względem utrzymania ciągłego kontaktu radiowego z transporterami i dowództwem Zgrupowania Bojowego Alfa. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Podobne misje nigdy nie odbywają się bez stosownej ochrony. Nie mogło być inaczej i tym razem. O zabezpieczenie zatroszczyło się zgrupowanie bojowe Alfa, a konkretnie 1. pluton z 2. kompanii piechoty zmotoryzowanej. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Wymowny gest jednego z żołnierzy ochrony po sprawdzeniu drogi dojścia do kolejnego rejonu miejscowości. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Zazwyczaj w takich przypadkach szuka się starszyzny wioski, przewodnika duchowego, który rozmawia w imieniu wszystkich mieszkańców. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Po wejściu do wioski wojskowi zauważyli dzieci grające w piłkę nożną. Po pierwszych rozmowach z młodzieżą można było wnioskować, że w Espandi i okolicach Ghazni bardzo dobrze prosperuje system edukacji. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Część z dzieci potrafiła rozmawiać po angielsku. To w dużej mierze zasługa polskiego zespołu odbudowy prowincji PRT (z ang. Provincial Reconstruction Team), który realizował projekty obejmujące naukę języka angielskiego. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Najmłodsi mieszkańcy wsi poradzili by iść w kierunku meczetu, gdzie zazwyczaj przesiaduje starszyzna. Rozmowy rozpoczęły się od kurtuazyjnego przywitania i przedstawienia celu wizyty. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Starszyzna bardzo otwarcie rozmawiała z polskimi żołnierzami. Podzielili się z nimi swoimi spostrzeżeniami z przeprowadzonych w wiosce przeszukiwaniach. Rozmawiali także o aktywności rebeliantów w tym rejonie prowincji Ghazni. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.
Razem z Polakami w patrolu wzięli udział również afgańscy policjanci. Dla nich była to także doskonała okazja by pokazać się ludności cywilnej i zamanifestować swoją obecność. W niedalekiej przyszłości to oni będą całkowicie odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom Espandi i okolic. Fot. mjr Sz. Głuszczak/11LDKPanc.