Rekin na Bałtyku - w obiektywie Zespołu Reporterskiego MW
Kategoria: marynarka wojenna

Gwałtowny wzrost cen surowców, przede wszystkim paliw, a także cen towarów dostarczanych drogą morską – to jedynie wybrane konsekwencje blokady państwa od strony morza. Tylko w przypadku polskich podmiotów gospodarki morskiej oznaczałoby to dzienną stratę w ich przychodzie na poziomie około 60 milionów złotych. Aby przećwiczyć reagowanie na tego typu zagrożenie opracowano scenariusz największych w ubiegłym roku ćwiczeń Marynarki Wojennej pod kryptonimem REKIN 2011. Głównym założeniem manewrów było przećwiczenie obronnej operacji na morzu, której celem jest niedopuszczenie do blokady morskiej państwa w sytuacji narastającego zagrożenia.

Okręt transportowo-minowy w czasie podejścia do brzegu. To jedna z 5 jednostek typu Lublin znajdujących się na wyposażeniu polskiej Marynarki Wojennej. Płaskie dno i małe zanurzenie tych okrętów pozwalają na bardzo bliskie podejście do brzegu i wyładunek bądź załadunek sprzętu wojskowego nawet w nieprzygotowanym do tego typu manewrów miejscu. Fot. kmdr ppor. Radosław Pioch/3FO/MW
Okręt rozpoznania radioelektronicznego ORP „Hydrograf” wychodzi z gdyńskiego portu wojennego. Ta jednostka to oczy i uszy Marynarki Wojennej w rejonie działań. „Hydrograf” po gruntownej modernizacji to jeden z najnowocześniejszych okrętów polskiej floty wojennej. Jest to jednostka o nieograniczonej dzielności morskiej i długiej autonomiczności. Może operować praktycznie na wszystkich akwenach świata. Fot. Marian Kluczyński/MW
Okręt podwodny to najskuteczniejsza broń floty wojennej. W pojedynkę może związać swoimi działaniami kilkadziesiąt jednostek przeciwnika. W tle gdyński port handlowy, jeden ze strategicznych obiektów polskiej infrastruktury przemysłowo-transportowej. Fot. Marian Kluczyński/MW
Okręt podwodny ORP „Kondor” w drodze na poligony morskie południowego Bałtyku. Okręt w trakcie służby pod biało-czerwoną banderą uczestniczył m.in. w operacji antyterrorystycznej NATO na Morzu Śródziemnym pk. Active Endeavour. Fot. Marian Kluczyński/MW
Okręty rakietowe projektu 660M ORP „Orkan” i ORP „Piorun” wychodzą w morze. To dwie z trzech jednostek tego typu w polskiej flocie wojennej. Ich podstawowym zadaniem jest niszczenie okrętów nawodnych przeciwnika. Dzięki sile ognia (m.in. rakiety woda-woda RBS15 mk2) i osiąganym prędkościom stanowią jedne z najniebezpieczniejszych w swojej klasie jednostek na Bałtyku. Fot. Marian Kluczyński/MW
Fregata rakietowa ORP „Gen. T. Kościuszko”, jeden z dwóch okrętów typy Oliver Hazard Perry polskiej Marynarki Wojennej. Jest wyposażona w uzbrojenie mogące zwalczać cele powietrzne, nawodne i podwodne. Nieoceniony środek zabezpieczenia morskich szlaków komunikacyjnych. Fot. Marian Kluczyński/MW
Okręt transportowo-minowy typu Lublin w trakcie strzelania ładunków wydłużonych. Jednostka ta jest przeznaczona m.in. do stawiania zagród minowych oraz do transportu wojsk. Okręty tego typu transportowały m.in. pododdziały Wojsk Lądowych na ćwiczenia w Wielkiej Brytanii. Fot. kmdr ppor. Radosław Pioch/3FO/MW
Detonacja ładunku wydłużonego ma za zadanie umożliwić okrętowi transportowo-minowemu bezpieczne podejście do brzegu i wyładowanie bądź załadowanie techniki wojskowej. Ładunek wydłużony niszczy przeszkody desantowe m.in. miny morskie na długości około 150 metrów. Fot. kmdr ppor. Radosław Pioch/3FO/MW
Współpraca Kompanii Pomostów Pływających 8. Batalionu Saperów MW z Dziwnowa z jednostkami 7 Brygady Obrony Wybrzeża ze Słupska. Saperzy Marynarki Wojennej są wyposażeni w specjalistyczny sprzęt pozwalający na budowę morskich pomostów pływających. Fot. chor. mar. Marcin Purman/8FOW/MW
Okręty transportowo-minowe typu Lublin w trakcie podejścia do brzegu. Marynarka Wojenna RP posiada 5 takich jednostek. Okręty te zbudowane zostały w Stoczni Północnej w Gdańsku. Przeznaczone są m.in. do załadunku z nieprzygotowanego brzegu, transportu morzem i wysadzenia na nieuzbrojony brzeg techniki wojskowej oraz żołnierzy desantu morskiego. Fot. kmdr ppor. Radosław Pioch/3FO/MW
Okręt transportowo-minowy typu Lublin w trakcie załadunku techniki wojskowej z nieuzbrojonego brzegu. Okręt dzięki małemu zanurzeniu i płaskiemu dnu może podejść bardzo blisko brzegu. Załadunek jest możliwy dzięki specjalnej konstrukcji dziobu, a w zasadzie zastąpienia go opuszczaną rampą umożliwiającą wjazd pojazdów na pokład okrętu. Fot. kmdr ppor. Radosław Pioch/3FO/MW
Śmigłowce zwalczenia okrętów podwodnych Mi-14 PŁ. Maszyny te przeznaczone są do poszukiwania, śledzenia i zwalczania okrętów podwodnych samodzielnie lub w składzie lotniczo-okrętowych grup poszukiwawczo-uderzeniowych. PŁ-y mogą również współdziałać z okrętami rakietowymi poprzez wykrywanie i wskazywanie celów nawodnych. Fot. Marian Kluczyński/MW
Śmigłowce zwalczenia okrętów podwodnych Mi-14 PŁ. Dolna część kadłuba, wykonana w kształcie łodzi jest wyposażona w nadmuchiwane pływaki co pozwala na wodowanie. Mi-14PŁ są wyposażone w systemy wykrywania i śledzenia okrętów podwodnych: opuszczaną stację hydroakustyczną, detektor anomalii magnetycznych oraz wyrzucane pławy radiohydroakustyczne. Fot. Marian Kluczyński/MW
Śmigłowiec zwalczania okrętów podwodnych Mi-14PŁ. Marynarka Wojenna RP posiada 8 maszyn tego typu. Mogą przenosić bomby głębinowe lub torpedę MU-90. Załoga składa się z dwóch pilotów, technika pokładowego oraz nawigatora obsługującego systemy poszukiwawczo-uderzeniowe. Fot. Marian Kluczyński/MW
Poszukiwanie, śledzenie i zwalczanie okrętów podwodnych przeciwnika to jedno z najtrudniejszych zadań sił morskich. Marynarka Wojenna RP realizuje je przy pomocy sił nawodnych ZOP, okrętów podwodnych oraz lotnictwa morskiego. Na zdjęciu śmigłowiec ZOP Mi-14PŁ oraz okręt podwodny typu Kobben. Fot. Marian Kluczyński/MW
Okręt podwodny ORP „Kondor”. To jedna z 4 jednostek typu Kobben będących na wyposażeniu polskiej Marynarki Wojennej. Wspólnie z okrętem podwodnym ORP „Orzeł” tworzą Dywizjon Okrętów Podwodnych (w składzie 3 Flotylli Okrętów) najstarszą jednostkę orężną MW (utworzony w 1932 roku). Fot. Marian Kluczyński/MW
Okręt rakietowy ORP „Piorun”. To jedna z 3 jednostek typu Orkan znajdujących się na wyposażeniu polskiej Marynarki Wojennej. Posiada na uzbrojeniu i wyposażeniu rakiety RBS15 mk2, system bojowy TACTICOS, radary wykrywania (SEA GIRAFFE) i kierowania ogniem (STING E0). Obrona okrętu oparta jest na zestawach artyleryjskich AK-176 (kalibru 76 mm) i AK-630 (o kalibrze 30 mm), a także wyrzutni rakiet przeciwlotniczych S-2M. Fot. Marian Kluczyński/MW