Szachownice nad Alaską
Kategoria: siły powietrzne

Na zaproszenie Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych polski komponent lotniczy od 20 maja trenuje w bazach Eielson i Emeldorf na Alasce - 9000 kilometrów od macierzystych baz w Krzesinach i Powidzu. Lotnicy wrócą do kraju pod koniec czerwca.

Po trwającym kilka dni przebazowaniu piloci i personel naziemny uczestniczyli w ćwiczeniu przygotowawczym „Distant Frontier”, a 7 czerwca przystąpili do zasadniczego celu ich pobytu na końcu świata – wielonarodowych manewrów „Red Flag Alaska 12-2”. Fot. Mirosław Bociański
Wyjątkowość przedsięwzięcia polega na tym, że jest przeznaczone dla lotniczej „ekstraklasy” i to gospodarze decydują, kogo zaproszą do udziału w nim. Fot. Mirosław Bociański
W „Red Flag Alaska 12-2” uczestniczy około 80 samolotów i śmigłowców z Polski, Niemiec, Japonii, Australii, Stanów Zjednoczonych oraz natowski E-3A AWACS. Pobyt na Alasce umożliwia pilotom trening w warunkach odwzorowujących z maksymalnym realizmem współczesne pole walki, w tym oddziaływanie obrony przeciwlotniczej przeciwnika i zakłócenia radioelektroniczne. Fot. Mirosław Bociański
Spośród naszych sojuszników tylko Stany Zjednoczone dysponują poligonami i przestrzenią powietrzną tak rozległymi i urozmaiconymi, że umożliwiają one realistyczny i bezpieczny trening wielu samolotów jednocześnie, z użyciem bomb kierowanych laserowo lub korygowanych sygnałem GPS, o dużym wagoniarze. Fot. Łukasz Gradziński
W Polsce ze względu na ograniczenia, w tym obszarowe, nie moglibyśmy tak wszechstronnych ćwiczeń przeprowadzić. Fot. Łukasz Gradziński
Fot. Łukasz Gradziński
Podczas „Distant Frontier” i „Red Flag” piloci doskonalą się w wykonywaniu skoordynowanych misji w wielonarodowych ugrupowaniach bojowych, w tym w zadaniach rozpoznawczych, uderzeniowych powietrze-ziemia i osłony powietrznej, również w lotach formacjami kilku samolotów na niskiej wysokości – nie niższej niż 300m-z wykorzystaniem maskujących właściwości terenu. Sprawdzają walory systemów uzbrojenia, w tym właśnie bomb korygowanych sygnałem GPS i laserowo, celowniczych F-16. Fot. Ł.Gradziński
Na udziale w ćwiczeniach korzystają też zawodowo żołnierze służby inżynieryjno-lotniczej, w tym technicy Klucza Eksploatacji Uzbrojenia Lotniczego (KEUL) i Klucza Zespołu Przygotowania i Elaboracji Rakiet (KZPiER). Fot. Norbert Chojnacki
Każdego dnia piloci wykonują po dwie tury lotów. Fot. Norbert Chojnacki
Fot. Wojciech Sukiennik
Na udziale w ćwiczeniach korzystają też zawodowo żołnierze służby inżynieryjno-lotniczej, w tym technicy Klucza Eksploatacji Uzbrojenia Lotniczego (KEUL) i Klucza Zespołu Przygotowania i Elaboracji Rakiet (KZPiER). Fot. Tadeusz Foryszewski
Od lewej – kapral Filip Pielarz zadowolony z podwieszenia pierwszej bomby tego dnia oraz sierżant Jarosław Depa, starszy sierżant Mariusz Ściepura.Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Uzbrajanie samolotu F-16C w 6 bomb Mk-82. Fot. Tadeusz Foryszewski
Sierżant Radosław WIESNER, st. sierż. Piotr KOCEŁAK, kpr. Filip PIELARZ - podwieszają bombę GBU-24. Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
W górnym rzędzie od lewej: kpr. Filip PIELARZ, sierż. Jarosław DEPA , sierż. Marcin ŚLEDZIANOWSKI, sierż. Marcin RADZIOCH, st. sierż. Piotr MAGDZIAK. W dolnym rzędzie od lewej: sierż. Radosław WIESNER, mł. chor. Janusz KOWALSKI, st. sierż. Mariusz ŚCIEPURA, por. Tadeusz Foryszewski, sierż. Błażej MELLER, st. sierż. Piotr KOCEŁAK, mł. chor. Paweł MICHALSKI – pamiątkowe zdjęcie przy samolocie 4043. Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski
Fot. Tadeusz Foryszewski